środa, 12 września 2012
Wprowadzenie w cel...
Mówcie mi fanta.Pisze to z małej litery bo nie mam do siebie szacunku.Moi znajomi na pewno uważają mnie za grzeczną i poukładaną dziewczyną.Tak zresztą było.Do dnia dzisiejszego.Wydawałao mi sie ,zę jestem zwykłą i typową nastolatką.Szczerze dopiero weszłam w ten wiek.Dopiero gdy usiadłam w moim schowku uświadomiłam sobie ,że tak nie jest.Dążę do tego ,że nie ma takich samych dziewczyn.Wszystkie są wyjądkowe.Każda jest ważna i to jest mój pamiętnik.Internetowy pamiętnik który nazwę One Way.
***
-Zamknięty anioł, zamknięty anioł.Zamknięty sam w sobie.Nikt nie wie co czuje i nikt się nie dowie...-Nuciłam własną piosenkę.Zamknęłam oczy.-"This is a place where I don't feel aloneThis is a place where I feel at home..."-Tekst wpełni przedstawia to co czuje.Dziwne...czuję isę jakbys byl przy mnie.Ale ciebie nie ma.NAs juz nie ma.Jestes ty i ja ,ale nie ma nas.Boli.Boli i to bardzo.Kazda dziewczyna w moim wieku wie co czuje.Nazwijmy cie Nikodem.Pamietam trzecia klase.Zapytalam cie czy mam szanse u chlopaka o tym imieniu.Posmutniales od razu.Widzac to kontynulowalam rozmowe.Boli mnie twoj smutek ,ale wiedzialam ,ze twoj usmiech jest cenniejszy i warto pocierpiec.Zapytales mnie wtedy kim jest ten ?nikodem.Dziwe ,ze w trzeciej klasie to ja wyznalam ci milosc.Twoj widok byl niesamowity.Oczy swiecily jak miliony gwiazd a usmiech sprawilam tyle radosci.Byles ze mna na dobre i na zle.Ale tego juz nie ma.Nic sie dla mnie nie liczy.Bylismy zer soba taki wspanialy, dlugi czas.Ale to nie mialo sensu.Do zamknietych powiek zaczely naplywac mi lzy.
Zerknełam na zegarek w telefonie. 19 : 47.
Wstałam z zakamarka za łóżkiem i pociągnęlam za soba brązowy kocyk.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz